Dlaczego Twoja komunikacja online nie działa (i jak to naprawić)
Znam to. Siedzisz nad postem godzinę. Publikujesz. Cisza. Wysyłasz ofertę. Cisza. Piszesz follow-up. Cisza.
I myślisz: może to nie dla mnie? Może online to nie moja bajka?
Nie. Po prostu robisz to jak robot.
Problem: piszesz do wszystkich, więc do nikogo
"Oferujemy kompleksowe rozwiązania z zakresu stolarki budowlanej."
Kto to czyta i myśli "o, to do mnie"? Nikt. Bo tak pisze każda firma w branży.
Rozwiązanie: pisz do jednej osoby. Wyobraź sobie konkretnego klienta. Jak on się nazywa? Co go boli? I pisz do NIEGO.
Problem: mówisz o sobie, nie o nich
"Mamy 15 lat doświadczenia. Nasza firma oferuje. Jesteśmy liderem."
Nikogo to nie obchodzi. Naprawdę.
Rozwiązanie: zamień "my" na "Ty". "Tracisz godziny na X? Jest sposób, żeby to skrócić do 10 minut."
Problem: boisz się być sobą
Online jest pełen "ekspertów" z idealnymi zdjęciami i gładkimi tekstami. I myślisz, że musisz być taki sam.
Nie musisz. Ludzie kupują od ludzi. Twoja "niedoskonałość" to Twoja największa przewaga.
Co zrobić już dziś?
1. Weź ostatni post/mail, który napisałeś
2. Policz ile razy jest "ja/my/firma" vs "Ty/Twój"
3. Przepisz tak, żeby proporcja była 1:3 na korzyść "Ty"
Brzmi prosto? Bo to JEST proste. Trudne jest robienie tego konsekwentnie. Jeśli chcesz, żeby ktoś spojrzał na Twoją komunikację świeżym okiem, napisz.
Dziękuję, że przeczytałaś/eś do końca.
Jeśli ten tekst do Ciebie przemówił i masz ochotę pogadać, napisz do mnie. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna.
Napisz do mnie